po urlopie wpadłyśmy z Ątusią zobaczyć, co zmieniło się w placu zabaw
nieopodal naszego gniazdeczka. twarze rodziców inne, dziewczynka
biegająca na cieniutkich ramiączkach kiedy my z Ątusią w kurteczkach
cieniutkich. obserwacja zakończona, bo jak idzie się z dzieckiem to
trzeba się na dziecku skupić, to znaczy na staniu w kolejce do bujubuju.
kiedy już Księżniczka usiadła i rozpoczęłyśmy bujanie, podeszła do nas
dziewczynka i chciała do nas dołączyć. Ątusia nie miała nic przeciwko.
- proszę Pani ja czekam na mojego chłopaka - zagaduje ona,
- tak? będziecie się bawili?
- nie. idziemy na imprezę do koleżanki - na zegarku coś po 19 hmmm.... myślę sobie...
- długo tam będziecie? - cieszę się że dziewczynka nie analizuje emocji na mojej twarzy,
- może z dwie godzinki. później on przyjdzie do mnie na noc.
- i będziecie się bawili?
- nie, śmieje się ona, będziemy rozmawiali.
- ile masz lat?- nie wytrzymałam
- siedem.
- chodzicie razem do szkoły?
- tak, uśmiecha się ona
- to fajnie jest, prawda?
- tak. ale niedługo będę miała jeszcze jednego chłopaka.
- to już jeden nie wystarcza? - nie umiem ukryć zdziwienia
- nie widzi Pani? jak tak się ubrałam(sukienka na cieniutkich ramiączkach, włosy rozpuszczone, legginsy, balerinki i zapach perfum) to mężczyźni się za mną oglądają - kończy z uśmiechem ona
- Mamo już nie chcę - Żabulka ma dosyć. nie wiem czego bardziej. bujania,czy rewelacji starszej koleżanki.
jestem dziwna, bo nie wiem na ile historia prawdziwa, ale chciałabym aby nasze dziecię w tym wieku miało inne problemy :D
***
proszę po raz kolejny Żabkę aby ubrała kapcie. bez skutku.
nie wytrzymuje i podniesionym głoszem proszę jeszcze raz aby UBRAŁA KAPCIE!!!
- mamusiu nie krzycz na mnie - taki oto osiągnęłam efekt:D
:)
- proszę Pani ja czekam na mojego chłopaka - zagaduje ona,
- tak? będziecie się bawili?
- nie. idziemy na imprezę do koleżanki - na zegarku coś po 19 hmmm.... myślę sobie...
- długo tam będziecie? - cieszę się że dziewczynka nie analizuje emocji na mojej twarzy,
- może z dwie godzinki. później on przyjdzie do mnie na noc.
- i będziecie się bawili?
- nie, śmieje się ona, będziemy rozmawiali.
- ile masz lat?- nie wytrzymałam
- siedem.
- chodzicie razem do szkoły?
- tak, uśmiecha się ona
- to fajnie jest, prawda?
- tak. ale niedługo będę miała jeszcze jednego chłopaka.
- to już jeden nie wystarcza? - nie umiem ukryć zdziwienia
- nie widzi Pani? jak tak się ubrałam(sukienka na cieniutkich ramiączkach, włosy rozpuszczone, legginsy, balerinki i zapach perfum) to mężczyźni się za mną oglądają - kończy z uśmiechem ona
- Mamo już nie chcę - Żabulka ma dosyć. nie wiem czego bardziej. bujania,czy rewelacji starszej koleżanki.
jestem dziwna, bo nie wiem na ile historia prawdziwa, ale chciałabym aby nasze dziecię w tym wieku miało inne problemy :D
***
proszę po raz kolejny Żabkę aby ubrała kapcie. bez skutku.
nie wytrzymuje i podniesionym głoszem proszę jeszcze raz aby UBRAŁA KAPCIE!!!
- mamusiu nie krzycz na mnie - taki oto osiągnęłam efekt:D
:)
I ja bym chciała zeby Maja o pierwszym chłopaku opowiadała nieco później niż w wieku 7 lat
OdpowiedzUsuńnooooo ja się załamałam....powaga :D
Usuńmyślałam ostatnio o Tobie :)
masakra :/
OdpowiedzUsuńi teraz jak dziecko uchronić?
UsuńEch, teraz jak widzę gimnazjalistki, które wyglądają starzej jak ja, to się zastanawiam co to się dzieje z tym światem. Myślę, że dużą winę ponoszą media, które nie przekazują wartościowych wzorców... Jak tak dalej pójdzie, to za 20 lat już przedszkolaki będą w pełnym make- upie chyba :/
OdpowiedzUsuńehhh ja oczko zaczęłam malować w LO. tylko rzęsy. do tej pory szpachla raczej u mnie niepotrzebna. jak widzę dziewczyny z gimnazjum "zrobione" lepiej niż ja, to nie wiem w jakim świecie żyje... . ciekawe kiedy Ątusia zacznie mi kosmetyki podbierać hmmm..
Usuńsiedmiolatka ma chłopaka? I zaraz będzie miała następnego? Matko... świat się kończy...
OdpowiedzUsuńA w temacie ubierania kapci i podniesionego głosu, miałam podobnie kilka dni temu, prosiłam, żeby posprzątał samochodziki. Prosiłam, prosiłam, w końcu podniosłam głos, a Mati: czemu krzyczysz? :)
Pozdrawiam :)
boję się myśleć na ilu chłopakach się skończy...
Usuńmyślę o tej dziewczynce...może ma starszą siostrę albo mamusia na siłę szuka nowego tatusia?
w temacie tekstów...boję się myśleć jakimi nasze dziecię będzie nas częstowało jak już na dobre się rozkręci :D
Ohh wow, zaczynaja wczesniej niz myslalam. Chcoc ja jestem po drugiej stronie barykady bo mam w domu chlopca to i tak przez 18 z domu nie wypuszcam :D
OdpowiedzUsuń